Przede wszystkim prostotę zalecam
Przede wszystkim prostotę zalecam

„Co zawsze polecałem, dziś powtarzam: przede wszystkim prostotę zalecam, dopóki ta w Zgromadzeniu trwać będzie, dopóty będzie  w nim błogosławieństwo…”
 

Edmund nie wygłosił żadnego traktatu ani też wykładu na temat prostoty. Próbę określenia tego, co rozumiał pod pojęciem prostoty, możemy znaleźć wczytując się w to, co w jednym zdaniu napisał: „Prostota w znaczeniu w jakim stworzono ten wyraz, jest to najściślejsze, najczystsze objawienie tego, co w człowieku jest dobre, piękne, wzniosłe, święte, jednym słowem – Boskie…” Człowiek prosty całkowicie ufa Bogu i powierza się Jego opiece  i trosce.
Bojanowski choć nie pisał wiele na temat prostoty, to jednak całym swoim życiem pokazywał, co to znaczy być człowiekiem prostym. Świadomość jego przeniknięta była głębokim przekonaniem o egzystencjalnej zależności człowieka od Boga. Według niego modlitwa jest niejako szkołą życia, a dla Służebniczek w szczególny sposób – szkołą prostoty. Bo przebywając na modlitwie z Bogiem żywym, osobowym, prostym, pełnym dobroci, powinny kształtować swoją osobowość na wzór Najwyższego, który jest prosty w swojej istocie.

 

Wobec drugiego człowieka


Zasadniczym programem i celem pracy Zgromadzenia założonego przez bł. Edmunda jest służba ludziom, potrzebującym pomocy duchowej czy materialnej, zwłaszcza dzieciom, ubogim i chorym. Służba ta ma być realizowana na wzór Chrystusa, który uniżył się i wyniszczył, dla nas postać sługi przyjmując. Według Ojca Założyciela prostota jest konieczna w postawie wobec drugiego człowieka. Aby pomóc biednemu trzeba być wobec niego naturalnym, bezpośrednim, serdecznym, wczuć się niejako w jego sytuację, by w ten sposób rozbudzić w nim zaufanie. Dopiero wtedy można mu pomóc. Do ludzi trzeba nam wychodzić z sercem szeroko otwartym. To jest cechą człowieka prostego. Siostra odznaczająca się cnotą prostoty, będzie z radością wykonywać każdą zleconą jej pracę, wybierając jeśli to możliwe tę, która wydaje się trudniejsza i wymagająca większego wysiłku, a nawet zaparcie się siebie. Pracowitość jest wyrazem prostoty.


Jak dobrze wśród prostych!


Edmund Bojanowski dobrze wiedział, że do człowieka prostego łatwo podejść, dlatego tak bardzo zalecał siostrom życie w prostocie. Doświadczenie pokazało, jak dobrze i miło przebywać wśród ludzi o prostym sercu. W Dzienniku pisze: „Nie znam większej rozkoszy wewnętrznej jak rozmowę z takimi prostymi a pobożnymi duszami” (Dz 24.VIII.1855r.) . Dobrze czuł się wśród ludzi prostych. Nie przeszkadzała mu bariera społeczna ani różnica wieku. W Dzienniku pod datą 13 VIII 1855 r. czytamy: „Ślicznie to pół dnia przeżyłem pośród dzieci małych i wieśniaków. Błogie uczucie serca czyniło mi cały świat piękniejszym”. Prostota to prawda. Dziecko jest szczere, nie zna półprawd, a taka postawa podoba się Bogu.
Błogosławiony Edmundzie naucz nas być prostymi, by ludzie widzieli w nas, jak piękne jest człowieczeństwo, które podąża prostymi ścieżkami Ewangelii. Niech nasze drogi będą proste do Boga i do człowieka, niech będą proste w życiu i służbie.

 

sM. Damiana Szmidt