Zaproszeni, by odpocząć - ale jak?
Zaproszeni, by odpocząć - ale jak?

Zagadnienie odpoczynku człowieka cieszy się z jednej strony zainteresowaniem wielu uczonych oraz staje się przedmiotem badań i analiz socjologicznych, psychologicznych i coraz częściej teologicznych. Z drugiej strony wartość odpoczynku nadal jest deprecjonowana, a on sam często utożsamiany z lenistwem, biernością i marnowaniem czasu.

 

Święty Jan Paweł II w swoich wypowiedziach nt. odpoczynku zdaje się odpowiadać na potrzeby obecnego czasu, w którym trzeba dowartościować i pogłębić refleksję teologiczną nad Bożym zamysłem wobec człowieka jako istoty ograniczonej i potrzebującej czasu wolnego. Obserwuje się dziś dwie skrajności; człowiek uznaje się za samowystarczalnego, dla którego ideałem jest praca i nieograniczone bogacenie się, sprawiające, że człowiek na nic nie ma czasu oraz drugi biegun – człowiek jest znudzony wszystkim i nie potrafi niczym się zająć i wypełnić wewnętrznej pustki. Owo znudzenie człowieka sprawia, że gwałtownie rozwija się przemysł czasu wolnego, oferujący wiele atrakcji, spośród których człowiekowi  trudno wybrać coś dla siebie.

 

Papież w swoim nauczaniu, zwłaszcza w okolicznościowych przemówieniach i homiliach, często pochyla się nad problematyką odpoczynku. Łączy go często z rozumieniem osoby, jej godności i wynikających z niej praw oraz z rozwojem człowieka. Trzeba jednak z pokorą zauważyć, że kwestia odpoczynku nie jest centralną ani w nauczaniu papieża, ani w Objawieniu. Biblijny opis stworzenia mówi o sześciu dniach pracy, a tylko o jednym odpoczynku. To jednak pokazuje, że praca wymaga odpoczynku, który jest tak samo silnie związany z ludzką egzystencją jak ona. Biblijny opis nie umniejsza jednak roli odpoczynku.

 

Pojęcie odpoczynku

 

Zatrzymując się nad pojęciem odpoczynku, wróćmy do początku świata, kiedy to Bóg pobłogosławił i uświęcił dzień, w którym On sam „odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając”(Rdz 2,3). Hebrajski termin szabath z Księgi Rodzaju oznacza odpoczynek święty i jest tłumaczony w formie czasownikowej jako spocząć, wypocząć, odetchnąć. Nie jest to zatem jedynie „brak działania”, czy obowiązek, który został nałożony przez Boga na człowieka, ale ma on o wiele głębszy sens i zadania do spełnienia. Starotestamentalnymi terminami, które uzupełniają rozumienie odpoczynku, są manoah (Ps 116,7) oznaczający miejsce ciszy, spokoju i osiągnięcie upragnionego stanu życia oraz szalom utożsamiany z pokojem, ze spokojem wewnętrznym, życiowym, będącym przeciwstawnym biegunem utrudzenia, zamętu i zgiełku.W Księdze Rodzaju (45,27) spotykamy też określenie hajah alprzekładane jako ożywienie i odnowienie sił, nowe życie.

 

Nowotestamentalna terminologia wnosi nowe pojęcia, które są obecne w nauczaniu papieskim: anapausis – spoczynek i katapausis – wypoczynek, odpoczynek (Hbr 4,3) oraz hesychia – cisza, spokój.  Odpoczynek w Nowym Testamencie przejawia się w trzech wymiarach: przerwania pracy w celu nabrania nowych sił, osiągnięcia doskonałości moralnej oraz zbawienia wiecznego, rozumianego jako wejście do odpoczynku (katapausis). Tak rozumiany odpoczynek jest wolą Bożą i przedsmakiem wiecznego odpoczynku z Bogiem. Życie wieczne nie oznacza bierności ani bezruchu, a odpoczynek wieczny stanowi nagrodę i uwieńczenie życia ziemskiego oraz doświadczanie Bożego działania.

 

Jaki odpoczynek proponuje św. Jan Paweł II?

 

Wypowiedzi papieża dotyczące konkretnych form wypoczynku są treścią wielu wakacyjnych przemówień. Wiązanie odpoczynku z zagadnieniami sportu i turystyki sprawia, że wizja odpoczynku według Jana Pawła II ma charakter aktywny, dynamiczny.  Jedną z nich jest turystyka jako forma podróżowania najczęściej w celach wypoczynkowych i  rodzinnych. Nową jej formą jest turystyka religijna, odróżniana od tradycyjnej pielgrzymki. Turystyka religijna oznacza podążanie ku miejscu świętemu, które nie stanowi punktu docelowego. Jest ona związana z istotnym rysem w człowieku, zwanym homo viator, człowiek w drodze, pielgrzym. Pomimo że turystyka spełnia funkcję rekreacyjną, papież nie ogranicza jej li tylko do odnowienia sił fizycznych, ale wskazuje na głębszą funkcję, tworzenie człowieczeństwa, przez co staje się duchowym odpoczynkiem. Hartuje ona ciało człowieka, a także krzepi ducha.

 

Obok turystyki papież wskazuje na pielgrzymkę,  którą nazywa wyjściem z samego siebie ku Chrystusowi. Dzięki temu pielgrzymka wzmacnia w nas poczucie sensu życia. Papież podkreśla również inną formę duchowego odpoczynkuw „ośrodkach duchowości”, klasztorach, sanktuariach, pustelniach i domach rekolekcyjnych, gdzie można spotkać Boga w modlitwie i ciszy.Każdy człowiek potrzebuje zatrzymania się i poświęcenia czasu na refleksję i modlitwę, nawet jeśli  nie zawsze to sobie uświadamia.

 

Kolejną formą spędzania czasu wolnego jest sport. Termin ten pochodzi od łacińskiego czasownika disporto; porta oznacza bramę, a przedimek di wyjście poza bramy miasta, aby zażyć świeżego powietrza, odetchnąć. W centrum papieskiej refleksji o sporcie stoi osoba: duch i ciało, które zawsze wiąże się z tajemnicą Wcielenia i dlatego każdy sport może i powinien stawać się troską o większe wartości. Papież nie umniejsza też roli sportu, który daje człowiekowi radość życia, stanowi zabawę i święto i także ze względu na te wartości powinien być doceniony.

 

Zatem wsłuchajmy się w  słowa Pana Jezusa skierowane do każdego z nas: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco! Mk 6,30

 

sM. Julianna Kowalska