Śpieszmy się kochać ludzi
Śpieszmy się kochać ludzi

1 listopada, Uroczystość Wszystkich Świętych - zaduma, refleksja i modlitwa.

 

„Nie zostawiaj niczego na później, bo możesz wszystko stracić: wyeliminuj „później” z życia. Często żyjemy tak, jakby „potem” było nasze,

a „ potem” często jest za póżno. Ta chwila jest teraz.”

Boucar Dawid

 

 

1 i 2 listopada - Chyba po raz pierwszy w historii Kościoła w Polsce cmentarze są zamknięte i to „w trosce o życie…” Najwięcej refleksji nad przemijaniem życia podejmuje człowiek na cmentarzach. W tych dniach nie mamy tej możliwości. Wierni fizycznie nie mogą gromadzić się przy grobach swoich bliskich zmarłych. Ale przecież wiemy, że w perspektywie wiary, żadna decyzja nie ogranicza modlitwy za zmarłych. I choć nie ma wielobarwnych kwiatów i zniczy na grobach, a wieczorem nie zabłyśnie łuna świetlana nad cmentarzami, to jednak wiara w prawdę o świętych obcowaniu nie odbierze nam modlitewnej jedności. Nic nie przeszkodzi modlitwie za tych, których kochamy, a którzy odeszli… a może po prostu przeszli do DOMU OJCA. Żadna decyzja czy rozporządzenie nie zdoła ograniczyć siły modlitwy - bo moc Boża jest ponad wszystkim.

 

 

A tu w Kanadzie ?


1 listopada nie trzeba zamykać olbrzymich cmentarzy, bo prawie nikt, a może delikatniej będzie gdy napiszę: rzadko kto, na cmentarz przychodzi. Nie ma tłumów i przepychanki pomiędzy grobami, a raczej są szerokie i puste często zasypane śniegiem aleje. Nie ma szeptów modlitwy czy rodzinnych przyciszonych pogaduszek. Jest za to wielka głęboka cisza przerywana poszumem wiatru. Możesz jednak spotkać 10 modlących się na różańcu Polskich Sióstr zakonnych i może jeszcze dodatkowo zobaczysz kilka innych osób. To wszystko na setki opuszczonych grobów!


I tak jest co roku w Uroczystość Wszystkich Świętych w Kanadzie, nie ma zwyczaju czy tradycji nawiedzania cmentarzy i grobów swoich bliskich i nie ma dnia wolnego od pracy. Dobrze, że jeszcze podczas Mszy św. słyszymy intencje za zmarłych, a w naszym polskim kościele mamy tzw. wypominki w listopadzie i modlimy się różaniec za zmarłych.


Kiedy żyjemy w cieniu mrocznej siły Covid -19, kiedy przeżywamy odchodzenie do Domu Ojca naszych bliskich z rodzin, naszych sióstr: „śpieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą.”

 

Ps. Tych kilka zdjęć, które umieszczam z cmentarzy w Edmonton, to nie wirtualny spacer lecz nasza „pierwszo-listopadowa” rzeczywistość.

 

Z pozdrowieniem 

s.M. Benedyktyna Lala

 

 

 

Wieczny odpoczynek racz im dać Panie...