Dziś zatrzymajmy się na drugim wyznaniu miłości. Wyznaniu poprzez fizyczny i psychiczny ból zakończony śmiercią.
CHWILA PO CHWILI KU… GOLGOCIE
W Wieczerniku zakończyła się Wieczerza. Jezus z uczniami udaje się do Ogrodu Oliwnego, gdzie przeżywa niesamowity lęk, niesamowite cierpienie… Pozostaje sam – wybrani uczniowie zasnęli, a później uciekli. Dalej proces, biczowanie, koronowanie cierniem, droga krzyżowa, wyśmiewanie, drwiny, kpiny… Kresem staje się Golgota – odarcie z szat, przybicie do krzyża, konanie i śmierć. Bóg stał się jednym z nas, stał się człowiekiem, by okazać swą miłość, by nauczyć nas miłości.
BLISKI BÓG
Papież Benedykt XIV w Wielki Piątek 2007r. powiedział: „Nasz Bóg nie jest Bogiem dalekim, niedosiężnym w swej szczęśliwości: nasz Bóg ma serce. Więcej, ma serce z ciała, stał się ciałem właśnie po to, by móc cierpieć z nami i być z nami, gdy cierpimy. Stał się człowiekiem, by dać nam serce z ciała i wzbudzić w nas miłość do cierpiących, do potrzebujących”.
SZCZYT MIŁOŚCI
Doświadczając miłości Boga, przyjmując ją stajemy się zdolni kochać innych. Szczyt miłości to oddać życie za kogoś. I tak właśnie zrobił Jezus. Dziś w taki sposób okazuje mnie i tobie swoją miłość. Czy ją przyjmiesz?
Chyba i tu mamy problem z przyjęciem takiej miłości i takiego jej wyznania, ale dziś Jezus pyta mnie i ciebie czy przyjmiemy Jego miłość, właśnie takie….
s.M. Damiana Szmidt







