„W Boże Narodzenie wszystkie drogi prowadzą do domu”
Marjorie Holmes
27 grudnia 2025 r. siostry juniorystki wraz z wychowawczynią, s.M. Amatą Ekert, rozpoczęły swe skupienie formacyjne w domu prowincjalnym w Katowicach. Zawiązując wspólnotę, mogłyśmy podzielić się doświadczeniem przeżywanych świąt oraz naszą codziennością.
FORMACYJNIE
Myślą przewodnią całego skupienia był temat „Moja historia, a życie wiarą”. Doskonale przybliżał nam go o. Radosław Wojtkun OFM podczas swoich kazań i konferencji. Robił to w sposób obrazowy, niezwykle zapadający w pamięć. Konferencję miała dla nas także s.M. Amata, która ukazała nam, jak historia życia i wiary precyzyjnie łączą się ze sobą i mają na nas wpływ.
WSPÓLNOTOWO
Wspólnotowo przeżywałyśmy Święto Świętej Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa. W treściach formacyjnych usłyszałyśmy że Święta Rodzina też miała swoje „pęknięcia”, jak każda z nas. Czytanie mszalne odpowiadało na pytanie, jak je naprawiać: „Na to zaś wszystko przywdziejcie miłość, która jest spoiwem doskonałości”. Spoiwem był Jezus. To On jednoczył Maryję i Józefa. I nasze pęknięcia wypełnione Nim, przyjmowaniem Go do swojego życia, mogą być „sklejone”. Tego dnia kolędowałyśmy wspólnie z siostrami wspólnoty domu prowincjalnego.
ADORACYJNIE I KOLĘDOWO
Poniedziałkowy dzień upłynął nam na trwaniu przed Panem w Najświętszym Sakramencie i zgłębianiu tematu: jak wiara wpływa na moje powołanie. Po południu uczestniczyłyśmy w ognisku organizowanym u ojców franciszkanów naprzeciw domu prowincjalnego. Tu miałyśmy okazję nawiedzić żywą szopkę i pokolędować z ludźmi, którzy zgromadzili się tego dnia wokół ogniska. To wydarzenie pokazało nam, jak wspólne kolędowanie zbliża ludzi, buduje między nimi więź, daje uczucie bliskości i łączności.
WRACAJĄC…
Ostatniego dnia w czasie Mszy św. usłyszałyśmy słowa Ewangelii: „A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaretu”. Jak podkreślił Ojciec – i naszym zadaniem jest wrócić do naszych wspólnot i pokazywać swoim życiem Jezusa.
Był to czas intensywny i bogaty w spotkania i cenne treści. Jednak w tej intensywności nie zabrakło przestrzeni na spotkania, rozmowy, spacery czy inne elementy rekreacyjne. Towarzyszyła nam radość z tego, że mogłyśmy być razem. Nabrałyśmy w tych dniach nowych sił i Bożego Ducha. Były to dla nas momenty dzielenia się wiarą, spotkań i nawiązywania relacji. Jesteśmy wdzięczne za ten czas samemu Bogu, jak i Zgromadzeniu – naszym Przełożonym i naszym Siostrom, że możemy nieustannie iść w głąb.
s.M. Antonina Lemierz










