Każdy chrześcijanin powinien żyć tak, by inni chcieli poznać Boga. Nasza wiara ma się wyrażać w pięknie naszego życia. To Jezus ma być dla nas inspiracją do życia wartościami. To On i Jego miłość ma nas motywować do czynienia dobra.
Pierwsze czytanie: Iz 49, 3. 5-6
Drugie czytanie: 1 Kor 1, 1-3
Ewangelia: J 1, 29-34
Nazajutrz [Jan Chrzciciel] zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi». Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim.Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”.Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym».
Świadectwo ucznia
Wsłucham się w ten przepiękny fragment dzisiejszej Ewangelii. Jest to bogate, duchowe świadectwo Jana Chrzciciela o Jezusie. W całej swej wypowiedzi kieruje on swój wzrok na Nim. To cecha prawdziwego ucznia. Żyć tak, aby swoją postawą, słowami, gestami, wyborami ukazywać innym Boga. Jest to bardzo trudne, ale nie jest niemożliwe dla nas. Każdy chrześcijanin powinien żyć tak, by inni chcieli poznać Boga. Nasza wiara ma się wyrażać w pięknie naszego życia. To Jezus ma być dla nas inspiracją do życia wartościami. To On i Jego miłość ma nas motywować do czynienia dobra.
Uważność na natchnienia
Wsłucham się w słowa, które wypowiada Jan Chrzciciel. Zauważę, że był on w stanie rozpoznać w Jezusie obiecanego Mesjasza tylko dlatego, iż jego serce było wrażliwe na Boże natchnienia („Ten, który mnie posłał chrzcić wodą, zapowiedział mi (…)”). Jan Chrzciciel usłyszał w sercu głos Boga, dlatego potrafił wskazać innym na Jezusa. Tylko serce wypełnione ciszą i milczeniem potrafi otworzyć się na Bożą obecność. Serce wrażliwe na Boże poruszenia potrafi słuchać i usłyszeć delikatny głos Boga. Posłuszeństwo Bogu stał się dla Jana Chrzciciela stylem jego życia. On permanentnie wsłuchiwał się w to czego Bóg od niego oczekuje. Był nawet w stanie oddać życie w imię wyższych wartości.
Panie Jezu, ucz mnie otwartości na Twoje natchnienia w moim codziennym życiu. Chcę być Twoim uważnym uczniem – jak Jan Chrzciciel – gotowym zawsze dawać o Tobie świadectwo.
s.M. Serafia Szymik







