Jakże inaczej przeżywam Boże Narodzenie,
gdy w dłoniach trzymam maleńkie dziecko.
Jakże inaczej przeżywam Boże Narodzenie,
gdy w dłoniach trzymam kogoś, od kogo niby nic nie zależy,
kto jest całkowicie zależny ode mnie a jednocześnie wokół kogo kręci się cały mój świat.
Jakże inaczej przeżywam Boże Narodzenie,
gdy patrzę na to maleństwo niby nic nie znaczące w tym świecie,
a jednak tak bardzo skupiające moją uwagę.
To maleństwo uczy mnie uważności, czułości, wrażliwości, miłości, poświęcenia …
To ono bierze moje życie, moją codzienność, moje serce w posiadanie.
Takim Dzieckiem stał się mój Bóg.
s.M. Damiana Szmidt







