Wielkopostna Triada – FILAR PIERWSZY

Dla nas chrześcijan MODLITWA nie jest czymś wyjątkowym, nadzwyczajnym. Jest – a raczej powinna być – naszą codziennoscią. A jednak w czasie Wielkigo Postu jest wymieniana jako jedna z praktyk między postem a jałmużną.

W Wielkim Poście podejmujemy trud modlitwy, by – jak powiedział papież Benedykt XVI podczas audiencji generalnej  1.03.2006 r. – zmierzać duchowo ku Kalwarii, rozważając główne tajemnice wiary. W ten sposób przygotowujemy się do doświadczenia – po przeżyciu tajemnicy Krzyża – paschalnej radości zmartwychwstania”. Podczas tej samej audiecji papież podkreślał jak bardzo ważne jest rozważanie Słowa Bożego. Słowa, które chce nas prowadzić po drogach duchowego życia. A rozważanie Słowa Bożego jest jedną z wielu form modlitwy.

I znów – modlitwa nie może być celem sama w sobie. Także ona ma prowadzić nas do głębszej i pełniejszej realcji z Panem. A ta prowadzi nas do szczęścia, bo jak mawiał św. Augustyn serce człowieka nie jest spokojne dopóki nie spocznie w Bogu. Wokół nas tyle niepokoju, tyle lęku a tak mało przychodzimy do Tego, który jest źródłem pokoju.

Kościół dając nam tzw „okresy mocne” – a takim jest Wielki Post – chce jeszcze bardziej zachęcić nas do relacji, która jest życiodajna. Dla nas chcrześcijan modlitwa jest jak powietrze, którym oddychamy. Im mniej tym trudniej. I nie chodzi o odmawianie pacierzy, ale o wchodzenie w głeboki dialog z Bogiem. A ten zaklada słuchanie i mówienie. Najpierw słuchanie…

Warto każdego dnia zadawać pytanie: „Panie, co Ty dziś chcesz mi powiedzieć?” i wysłuchiwać odpowiedzi.

Jakże często my „zagadujemy” Pana Boga a jak mało Go słuchamy…. Może właśnie ten Wielki Post jest czasem, by rozpocząć przemianę w tym względzie….

s.M. Damiana Szmidt

Przewijanie do góry