O ile dwie wcześniejsze praktyki – post i modlitwa – były praktykami wewnętrznymi o tyle jałmużna jest praktyką zewnętrzną. Każe nam wyjść w stronę drugiego człowieka i spełnić uczynek miłości.
Poszcząc – coś zaoszczędziłem… Pieniądze… żywność… CZAS…. I właśnie tym mam się podzielić z kimś potrzebującym.
KONKRET
Modlitwa, którą praktykuję wskaże mi drogi do tych, którzy tego najbardziej potrzebują. Papież Benedykt XVI w Orędziu na Wielki Post w 2008 r. podjął temat jałmużny i napisał, że jest ona: „… konkretnym sposobem przyjścia z pomocą temu, kto jest w potrzebie, a zarazem praktyką ascetyczną, pozwalająca uwolnić się od przywiązania do dóbr ziemskich”. W życiu duchowym chodzi o konkret a w relacjach chodzi o konkretnego człowieka. Jałmużna jest więc realną i konkretną pomocą wobec osoby potrzebującej.
DOSTRZEC CZŁOWIEKA
Nie chodzi tylko o rzeczy materialne. Przecież dać mogę czas, dobrą radę, wysłuchanie…. W dzisiejszym świecie są to rzeczy, których wciąż jest za mało, a może nawet coraz mniej. Jesteśmy zagonieni, zajęci swoimi sprawami i tak często nie dostrzegamy człowieka. Może nawet nie wiemy czy wokół nas jest ktoś potrzebujący… Warto więc rozpocząć od rozejrzenia się wokół siebie i zobaczenia kto dziś potrzebuje mojego czasu, mojego słowa, mojej obecności. Może ci najbliżsi? Kto potrzebuje materialnego czy duchowego wsparcia?
DLA SIEBIE WZAJEMNIE
Pan Bóg posyła nas w konkretne środowiska. Stawia wokół nas konkretnych ludzi. I chce byśmy byli dla siebie darem. Nie bez powodu jesteśmy w tym konkretnym środowisku. Otwórzmy oczy i serca… Trwajmy przy Panu i drugim człowieku.
s.M. Damiana Szmidt







