To oratorium o człowieku, który uwierzył, że można zmienić świat – zaczynając od małego dzieła.
Ta historia nie zaczyna się ani w pałacach, ani wśród fanfar i wielkich nazwisk, lecz w ciszy zwykłej wsi, gdzie wiatr niesie zapach chleba, a modlitwa jest jak oddech ziemi. Tam, we wsi Grabonóg, Bóg zapisał pierwszą nutę pieśni, która miała poruszyć pokolenia.
To opowieść o chłopcu kruchym jak porcelana, a jednak mocnym jak dąb zakorzeniony w łasce. O Edmundzie Bojanowskim, który z choroby uczynił drogę, a z drogi – światło. O sercu, które nauczyło się kochać tak prawdziwie, że do dziś grzeje dłonie tych, którzy szukają nadziei.
CZĘŚĆ 1
Przeniesiemy się do jego dzieciństwa, gdzie ból splatał się z modlitwą, a odkrycie Bożej miłości stało się początkiem wielkiego powołania.
CZĘŚĆ 2
Zobaczymy mężczyznę wiernego aż po ostatni oddech – pokornego sługę, który nie potrzebował rozgłosu, by zdobyć opinię świętości.
CZĘŚĆ 3
I wreszcie wkroczymy w dom, który zbudował dla innych: pełen dzieci, śmiechu, troski i pracy, z której narodziła się wspólnota sióstr służebniczek, oddanych Bogu, Kościołowi i ludziom.
Ta historia jest jak źródło – im głębiej zajrzysz, tym więcej dobra znajdziesz.
Kiedy patrzymy na życie błogosławionego Edmunda, odkrywamy prawdę starą jak świat: miłość rodzi się w ciszy, dojrzewa w cierpieniu i jaśnieje w czynach.
To oratorium o człowieku, który uwierzył, że można zmienić świat — zaczynając od małego dzieła.







