W dniach 27 lutego – 1 marca 2026 roku w Opactwie Benedyktynów w Tyńcu po raz siódmy odbyły się dni skupienia dla kobiet pod hasłem „Kobieta – strażniczka dobrych relacji”.
Sesje prowadziła Pani Anna Murawska. Uczestniczkami było ponad pięćdziesiąt kobiet: mam, żon, nauczycielek, których dzieci uczęszczają bądź uczęszczały do ochronki Sióstr Służebniczek NMP Edmunda Bojanowskiego w Warszawie na Woli. Całe spotkanie zostało przygotowane z ogromną troską przez s.M. Różę Olszewską oraz Panią Agatę Bielecką.
MODLITWA, CISZA…
Miałyśmy możliwość uczestniczenia w modlitwach z mnichami. Sobotni poranek rozpoczął się uroczystym śpiewem jutrzni wraz z benedyktynami. Wspólne wyśpiewane psalmy, cisza klasztornego kościoła i rytm modlitwy sprawiły, że nasze serca powoli wyciszały się i otwierały na to, co najważniejsze. Poranna Eucharystia była dla nas umocnieniem – delikatnym oświetleniem ducha, które pozwalało spojrzeć na siebie i swoje relacje w prawdzie i pokoju.
EMOCJE…
Wiodącym tematem sesji-warsztatów były relacje. Koncentrowałyśmy się na relacjach kolejno z samą sobą, z ludźmi i z Bogiem. Sesja sobotnia poświęcona była tematowi „Mężczyzna w życiu kobiety – komunikacja w małżeństwie”. Rozmawiałyśmy o różnicach w sposobie przeżywania emocji, o potrzebie uważności i o tym, jak ważne jest słowo wypowiedziane z miłością.
ATMOSFERA…
Sobotni wieczór miał szczególny charakter. Uroczysta kolacja z okazji zbliżającego się Dnia Kobiet stała się pięknym dopełnieniem całego dnia. Wieczór ten był pięknym podsumowaniem tematu: kobieta jako strażniczki ogniska domowego – tej, która troszczy się o atmosferę domu, jedność i wzajemną życzliwość.
RELACJE…
Ostatnia sesja odbyła się z Ojcem Andrzejem – Benedyktynem, który wprowadził nas w refleksję nad tym, jak kobieta może troszczyć się o swoją relację z Bogiem w codzienności – pośród obowiązków, pracy i życia rodzinnego. Było to zaproszenie do wierności małym gestom modlitwy, do chwili ciszy, do oddawania Bogu tego, co trudne i radosne.
WDZIĘCZNOŚĆ I PRAGNIENIE…
Piękna pogoda towarzyszyła nam przez cały pobyt. Wyjechałyśmy umocnione, napełnione treścią konferencji, światłem modlitwy i doświadczeniem wspólnoty.
Był to czas, który pozostawił w sercach wdzięczność i pragnienie pielęgnowania dobrych relacji – z samą sobą, z bliskimi i z Bogiem.
Agata Podlaska











