Zesłanie Ducha Świętego – coroczna uroczystość. Na co albo na Kogo czekamy? Przecież Ducha Świętego i Jego dary otrzymujemy już w sakramencie chrztu świętego a później w sposób pełny w sakramencie bierzmowania, więc… na co czekamy?
SPOTKANIE…
A może tu wcale nie chodzi o czekanie… a może nie chodzi o czekanie w znaczeniu jakim my je pojmujemy…. Czekać to być gotowym na spotkanie. A może to spotkanie już nastąpiło, może Duch Święty jest obecny w naszym życiu… Ufam, że tak właśnie jest.
OTWARCIE SERCA…
Uroczystość Zesłania Ducha Świętego, podejmowane przed nią czuwania mają nas na nowo rozpalić tęsknotą i pragnieniem, by Duch Święty napełniał nas jeszcze bardziej. Nie chodzi więc o to, by On przyszedł, bo On jest, ale o to, byśmy potrafili Go przyjąć… byśmy nasze serca czynili coraz bardziej podatnymi na Jego działanie, na Jego obecność, na Jego dary… byśmy potrafili je coraz bardziej przyjmować i nimi żyć.
Chodzi o żywą relację z Duchem Świętym, o częste wzywanie Jego pomocy, o otwarcie serca na Jego prowadzenie.
W tym oczekiwaniu chodzi o nas, o naszą gotowość, o nasze otwarcie, o naszą wrażliwość. Duch Święty przychodzi w „lekkim powiewie”, przemawia delikatnym szeptem i może dlatego często Go nie słyszymy. Może On nie potrafi przebić się do naszego serca, bo ona żyje w ciągłym hałasie. Oczekiwać Ducha Świętego to wyciszyć serce, nastawić je na Jego głos…
RELACJA…
Życie w relacji z Duchem Świętym sprawia, że nasza droga do Ojca jest pewniejsza. On wie jak i gdzie nas prowadzić. Nie wyrywajmy się Jego natchnieniom, ale podejmujmy je z wiarą i ufnością. On naprawdę wie więcej i widzi dalej. Przed nami widoczny jest tylko ten jeden krok a On widzi całość. On już widzi koniec. I dlatego prowadzi nas bezpiecznie do celu. Duch Święty chce być obecny w naszej codzienności. Chce, byśmy Go wyzwali każdego dnia a nie tylko z okazji Uroczystości. Zaprzyjaźnijmy się z Nim.
s.M. Damiana Szmidt







