Jak ziarno… – XV Niedziela zwykła (Rok A)

Jezus mówi prosto – mówi o ziarnie, które może napotkać na rożnego rodzaju glebę – tak jak różni sią ludzie. Są ci, których serca będą się szybko otwierały na Boże działanie…

Pierwsze czytanie: Iz 55, 10-11

Drugie czytanie: Rz 8, 18-23

EWANGELIA: MT 13, 1-9

„Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: «Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre [ziarna] padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!».”

ZOBACZĘ…

Zobaczę oczami wyobraźni Jezusa, który przychodzi nad jezioro. Nagle zaczynają podchodzić do Niego ludzie, którzy gromadzą się tak licznie, że Jezus musi wsiąść do łodzi. Czyni tak, by każdy mógł usłyszeć Jego naukę – nad wodą głos rozchodzi się bardzo daleko. Jezus chce, by każdy mógł usłyszeć Jego Słowo. To Słowo jest życiodajne i pełne mocy. Czasem potrafi dotknąć bardzo głęboko i odmienić myślenie i serce człowieka. Jest to Słowo, które działa jak balsam na rany; czasem pociesza, a czasem niepokoi – zawsze jednak po to, by uleczyć i uzdrowić. Jego Słowo jest pełne mądrości i daje dobre rady w życiowych rozterkach i oświeca przy podejmowaniu decyzji. To Słowo wspiera i towarzyszy nam w codziennej wędrówce. Jest delikatne jak lekki wiatr, a czasem gwałtowne jak burza na jeziorze. On wie jakie Słowo potrzebne jest każdemu z nas „na teraz”. Dlatego siada w łodzi naucza… Naucza również i dziś. Codziennie mogę sięgać po Słowo, wsłuchiwać się w nie, rozważać, kontemplować i żyć według niego. Jak wygląda moje słuchanie Bożego Słowa? Czy z tęsknotą i drżeniem serca otwieram się na nie? Jak często sięgam po Pismo Święte? Czy wierzę, że to są rzeczywiście słowa Jezusa skierowane do mnie osobiście?

LOS ZIARNA

Jezus naucza tłum w przypowieściach. Chce dostosować się do tych, którzy Go słuchają i uczynić to słowo zrozumiałym. Mówi prosto – mówi o ziarnie, które może napotkać na rożnego rodzaju glebę – tak jak różni sią ludzie. Są ci, których serca będą się szybko otwierały na Boże działanie, ale z czasem ich zapał ostygnie i nie wydadzą dobrego plonu. Są ci, którzy nie mają korzeni – żyją jakby na powierzchni, zatrzymując się na tym co materialne. Są ci, którzy nie potrafią strzec skarbu słowa w swoim sercu i pozwalają, aby zło zagłuszyło dobro w ich życiu. Są też i ci, którzy pracują nad rolą swego serca, aby była żyzna jak urodzajna gleba. To oni wydadzą plon w takiej mierze, w jakiej są zjednoczeni z Bogiem.

s.M. Serafia Szymik

Przewijanie do góry