Listopadowe rozmowy z dziećmi

Wraz z pierwszym dniem listopada, kiedy Kościół zaprasza nas w sposób wyjątkowy do wdzięczności za ziemskie życie tych wszystkich, którzy już przeżywają radość spotkania z Bogiem, kiedy głębiej uświadamiamy sobie, że tajemnica śmierci to moment, który dotknie każdego z nas – rodzą się pytania o przemijanie, o życie PO życiu, o doświadczenie straty, które dotyka nas wraz ze śmiercią najbliższych.

Dla człowieka wierzącego Uroczystość Wszystkich Świętych to dzień radości i wdzięczności za oficjalnie wyniesionych na ołtarze, jak i za tych, których życie było przykładem świętości, a ich imiona zna tylko Bóg. Jednakże ten uroczysty dzień stawia też pytanie o śmierć i skłania do refleksji o moją codzienność, o moje starania i gotowość na spotkanie z Panem i Tymi, którzy już osiągnęli niebo.

W obliczu tych pytań i refleksji rodzi się jeszcze jedno… jak o niebie, jak o śmierci i o cierpieniu rozmawiać z dziećmi, które stojąc nad mogiłą kogoś z rodziny, być może nawet rodziców, zadaje pytanie gdzie jest mama? dlaczego tata nie ma…? Skoro dziecko pyta, to znaczy, że ma w sobie pewną gotowość na odpowiedź i nie można zostawić go bez niej.

Rozmawiać z dziećmi o śmierci to przede wszystkim rozmawiać o Życiu, które zaczyna się na ziemi, a które jest podróżą ku niebu i Życiu wiecznemu. I choć nie wiemy jak wygląda ten świat, do którego zmierzamy, to wierzymy, że Pan Bóg, który kocha nas najbardziej, przygotował dla nas najwspanialszą „niespodziankę”. O czasie tego spotkania decyduje Bóg. Nasze życie tu na ziemi musimy starać się pięknie przeżyć, naśladować Jezusa w dobroci i miłości, by kiedyś spotkać się z Nim i ze świętymi w niebie, by zobaczyć niespodziankę, którą Pan Bóg dla nas przygotowuje.

Nie wolno nam przemilczeć pytań dziecka o śmierć i choć jest to trudny  temat, który uczy dorosłych pokory, nie udawajmy, że znamy odpowiedź na wszystko. Niech nasze rozmowy o śmierci będą pełne spokoju, gdy trzeba sięgnijmy po album ze zdjęciami, by przywołać wspomnienia z czasów gdy byli z nami, mówmy otwarcie o naszej tęsknocie jeśli dzieci o to pytają… Ale niech będą to odpowiedzi pełne nadziei, że kiedyś znów się spotkamy. Tej nadziei, którą wyraził św. Jan Paweł II w słowach:  „Głębokim pokojem napełnia mnie myśl o chwili, w której Bóg wezwie mnie do siebie – z życia do życia!”.

s.M. Eligia Garbacz

Przewijanie do góry