Potrzebujemy na nowo zrozumieć po co to obecne życie jest nam podarowane. Gubiąc cel ostateczny, tracimy poczucie sensu tego czym żyjemy obecnie.
Pierwsze czytanie: 1 Krl 3, 5. 7-12
Drugie czytanie: Rz 8, 28-30
EWANGELIA: MT 13, 44-52
„Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.Zrozumieliście to wszystko?» Odpowiedzieli Mu: «Tak jest».A On rzekł do nich: «Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare».
CEL ZIEMSKIEJ WĘDRÓWKI
Jezus przedstawia nam dziś kilka przypowieści. Każda z nich odnosi się do tego co ostateczne – do Królestwa niebieskiego. „Królestwo niebieskie podobne jest…” – nie jesteśmy w stanie w sposób dosłowny dowiedzieć się czym ono jest naprawdę. Bo ono dopiero nadejdzie. Nikt z nas nie może podzielić się doświadczeniem życia w Królestwie niebieskim, bo do tej pory ciągle jesteśmy zanurzeni w rzeczywistość ziemską. Ale Jezus podejmuje próbę przybliżenia nam – choć trochę – prawdy o prawdziwym życiu. My – tak bardzo zatroskani o to co „dziś” – potrzebujemy tych duchowych punktów odniesienia. Potrzebujemy usłyszeć – po raz kolejny – że naszym przeznaczeniem nie jest życie na ziemi. Potrzebujemy na nowo zrozumieć po co to obecne życie jest nam podarowane. Gubiąc cel ostateczny, tracimy poczucie sensu tego czym żyjemy obecnie. Nasza codzienność to uprawna rola, która kryje w sobie niezwykle cenny skarb. Możemy zatrzymać się obrabianiu jedynie pola, nie wiedząc, że w jego głębinach ukryte jest duchowe piękno. Celem jest odnalezienie tego skarbu – życia nadprzyrodzonego w Bogu – i strzeżenie go na życie wieczne. Żyjąc tą świadomością, uprawa pola zaczyna nabierać sensu. Życie wieczne to jak drogocenna perła, której wartości nie da się porównać z niczym innym. Co potrafię oddać, z czego zrezygnować, aby ją nabyć?
DOBRE I ZŁE RYBY
Jezus porównuje nadejście Królestwa niebieskiego do połowu ryb. Tylko dobre ryby zostaną do niego przeznaczone. Jak rozpoznać ryby dobre od złych? Dobre ryby to te, które płyną pod prąd. Jest w nich życie. Mają odwagę i siłę, by płynąć do źródła. A zdechłe ryby…? Płyną z prądem. Jest to pewna analogia do naszego życia. Aby zdobyć Królestwo niebieskie, trzeba w tym życiu zgodzić się płynąć pod prąd – wbrew logice świata, który proponuje wygodę, łatwiznę, przyjemność. Trzeba nieustannie odnajdywać w sobie siłę, by iść w stronę źródła, z którego wszystko wypływa. Prawdziwym źródłem dla nas jest Jezus. To z Niego czerpiemy odwagę, nadzieję, siłę, radość. Jaką rybą jestem ja? Jaki styl życia wybieram? Czy próbuję podejmować trud walki o zdobycie życia wiecznego?
Panie Jezu, Ty zapraszasz mnie do rzeczy wielkich. Twoim marzeniem jest przebywać ze mną przez całą wieczność. Chcę każdego dnia przybliżać się do Ciebie, by kiedyś spotkać Cię twarzą w twarz i pozostać z Tobą na zawsze…
s.M. Serafia Szymik







