Uroczystość w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Jutrosinie. 14 września 2026 r. w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Jutrosinie odbyła się uroczysta Msza św. odpustowa połączona z poświęceniem odnowionej świątyni. Podczas uroczystości poświęcono również dwa witraże przedstawiające postacie błogosławionych związanych z tym miejscem: Edmunda Bojanowskiego i Marii Karłowskiej. Poświęcono także płyty dedykowane błogosławionym, upamiętniające ich obecność w tym kościele.
Eucharystii przewodniczył J. E. ks. abp Zbigniew Zieliński, Metropolita Poznański. Wraz z nim przy ołtarzu stanęli licznie przybyli kapłani. W świątyni zgromadzili się także wierni, służba liturgiczna ołtarza oraz siostry zakonne.
Wydarzenie to było dla nas wielką radością. Reprezentowałyśmy służebniczki różnych gałęzi oraz Fundację „Dziedzictwo bł. Edmunda Bojanowskiego”. Nie mogło nas tutaj zabraknąć. Przecież nasz bł. Edmund bywał tu wielokrotnie. Bywały także nasze siostry – te pierwsze, które wraz z bł. Edmundem modliły się, szły do chorych i służyły najpiękniej, jak mogły.

KOŚCIÓŁ I CUDOWNY KRZYŻ
Kościół cmentarny Świętego Krzyża z 1777 r. zbudowany jest na rzucie krzyża greckiego. Z wpisu z 1661 r. czerpiemy wiedzę, że
„[Świątynia] choć była wiekowa, dotąd jej nie poświęcono. Wieloma zaś cudami i łaskami była przyozdobiona, o czym świadczyły tak dokumenty dawne, jak i współczesne, które przedłożono wizytującemu kościół biskupowi. O cudowności miejsca świadczyły też liczne zastępy wiernych w tejże świątyni”.
Wśród opisanych cudów znajdują się m.in.:
„Anno Domini 1648: W Dzień Święta Wywyższenia Świętego Krzyża dziecię Jakuba Owczarza z Płaczkowa z progu ciężko spadło i bardzo zachorzało, gdy je ofiarują do świętego Krzyża i za nie Mszą Świętą ofiarują Rodzice i gdy się z nabożeństwa powracają zdrowo drogę zachodzi”; „Anno 1652: Człowiek ubogi z Baszkowa na imię Paweł, na oczy przez wiele czasów chory, gdy się sam do świętego Krzyża ofiaruje, dobrego wzroku zażywa”.
Gdy z końcem XIX w. wybudowano nową parafialną świątynię, kościół Świętego Krzyża ponownie stał się kościołem filialnym.
EDMUND W JUTROSINIE
Ważną dla nas informacją jest fakt, że w czasie, gdy Edmund Bojanowski mieszkał w Płaczkowie (1826–1832), miejscowość ta należała terytorialnie do parafii jutrosińskiej. Nie ma więc wątpliwości, że Edmund uczęszczał do kościoła Świętego Krzyża. A kilkanaście lat później, ponieważ Jutrosin znajduje się w pobliżu Rogożewa oraz Smolic, Edmund często bywał na tutejszym probostwie. Jego wizyty najczęściej związane były z pobliskimi ochronkami.
„Sanna, mróz mocny, wiatr wschodni. Pojechałem o ½ 7 rano na Roraty do fary. Byłem u Komunii św. i na kawie u ks. Radeckiego. Z nim pojechałem o ¾ na 9tą do Jutrosina sankami. Przejeżdżałem przez Płaczków. Przybyliśmy do Jutrosina na 12tą, przy końcu nabożeństwa. Widziałem się ze siostrami – Elżbietą itd., które pojechały na obiad do Rogożewa. Po naszym obiedzie przyjechał ks. Klajner i ks. Niklewski. Pojechaliśmy o 3ciej do Rogożewa na otwarcie Ochronki. Lud chętny. Wróciliśmy na noc do Jutrosina.”
Dz. 16 XII 1866 r.
„Odwilż. Pojechaliśmy z ks. Smitkowskim do Dubina, stamtąd z ks. Klajnerem do Osieka na obiad. Byłem z księżmi w Ochronce. Wróciliśmy z ks. Szmitkowskim do Jutrosina.”
Dz. 17 XII 1866 r.











