Przyjaciele Edmunda – Ks. Stanisław Gieburowski (15.11.1825-19.09.1891)

Poznaj człowieka, o którym historia mówi niewiele, a który odegrał znaczną rolę w dojrzewaniu duchowego dziedzictwa człowieka wielkiej wiary, modlitwy a jednocześnie wielkiego społecznika, prekursora Soboru Watykańskiego II, nazywanego „SERDECZNIE DOBRYM” – bł. Edmunda Bojanowskiego.

KIM BYŁ?

Ks. Gieburowski był kapłanem archidiecezji poznańskiej. Urodził się 15.11.1825r. w Mielżynie, małej miejscowości na terenie Wielkopolski, położonej ok. 60 km od Gostynia. W swoim kapłańskim życiu związany był z parafiami: Strzelce Wielkie – parafia pw. św. Marcina bp.; Środa Wlkp. –  parafia pw. Wniebowzięcia NMP; Górka Duchowna – parafia pw. Matki Bożej Pocieszenia i św. Michała Archanioła, gdzie w pierwszych latach kapłaństwa pracował jako wikary, a później – jako proboszcz. W latach 1855-1856 pełnił funkcję wikariusza w Strzelcach Wielkich, do których parafii należał Grabonóg – rodzinna miejscowość bł. Edmunda. Właśnie wtedy rozpoczęła się ich znajomość, która z czasem  przerodziła się w dojrzałą, owocną przyjaźń. Po raz pierwszy bł. Edmund wspomina o ks. Gieburowskim w swoim „Dzienniku” 6.09.1855r., kiedy to niespodziewanie odwiedzili go dwaj księża, w tym nowy wikariusz ze Strzelcza – ks. Stanisław Gieburowski. Choć sam nie jest dziś tak szeroko znany jak bł. Edmund Bojanowski, odegrał bardzo ważną rolę szczególnie w ostatnich latach jego życia.

DOJRZAŁA PRZYJAŹŃ

 Istniała między nimi głęboka, dojrzała przyjaźń, oparta na wierze, pobożności maryjnej i trosce o ludzi ubogich. Bł. E. Bojanowski często odwiedzał Górkę Duchowną, a ks. Gieburowski wspierał jego dzieła wychowawcze, charytatywne i religijne. Świadectwa z epoki wskazują, że kapłan bardzo cenił duchowość i działalność społeczną Bojanowskiego. Ks. Stanisław, jako przyjaciel, żywo interesował się życiem prywatnym, a zwłaszcza zdrowiem bł. Edmunda. Ich korespondencja, bardzo bogata, nasycona jest serdecznością, zaufaniem oraz wzajemnym szacunkiem i zrozumieniem. Bł. Edmund w swoim „Dzienniku” prawie 300 razy, przy różnych okazjach, wspomina ks. Gieburowskiego.

NAJWAŻNIEJSZE DZIEŁO

Ks. Stanisław wspierał na różne sposoby Edmundowe dzieło powstawania pierwszych ochronek dla dzieci wiejskich na ziemiach polskich, które stały się początkiem Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP Niepokalanie Poczętej. Angażował się na rzecz pozyskania funduszy i propagowania samej idei ich powstawania. Działał powołaniowo – opiniował niektóre kandydatki, brał udział w ich formacji, odwiedzał Ochronki, uczestniczył w świętach ochronkowych, był w stałym kontakcie listownym z wieloma ochroniarkami. Polecał modlitwie sióstr wiele spraw, które prowadził w swojej działalności  duszpasterskiej. Wspierał swego przyjaciela w dziele przeszczepienia Zgromadzenia na Śląsk. Dwukrotnie towarzyszył bł. Edmundowi w podróży do Poręby.

POD OKIEM MATKI

Relacja między obydwoma mężczyznami nie ograniczała się jednak tylko do przyjaźni osobistej. Po objęciu parafii w Górce Duchowne, ks. Gieburowski jako gorliwy duszpasterz, rozwijał kult MB Pocieszenia i troszczył się o miejscowe sanktuarium. Często korzystał z wysokiego poziomu kompetencji i zdolności literackich bł. Edmunda, które bardzo cenił. Na prośbę ks. Gieburowskiego, Bojanowski opracowywał modlitwy i teksty związane z kultem Maryi z Górki Duchownej. Świadczy to o ich ścisłej współpracy duszpasterskiej i duchowej.

OSTATNI DOM

 Pod koniec życia, po nieudanej próbie zostania kapłanem, gdy wskutek problemów rodzinnych i utraty majątku, bł. Edmund został bezdomny, przyjaciel zaprosił i przyjął go na swoją plebanię w Górce Duchownej. Stamtąd Bojanowski kierował założonym przez siebie Zgromadzeniem, tam modlił się i pod opieką przyjaciela przygotowywał do śmierci. E. Bojanowski przebywał w Górce Duchownej do dnia 7 sierpnia 1871 r., kiedy to Pan Bóg odwołał go do wieczności.

ŚWIADEK ŚWIĘTOŚCI

Ks. Gieburowski był jednym z najważniejszych świadków życia i śmierci Bojanowskiego. Podczas uroczystości pogrzebowych wygłosił mowę, w której scharakteryzował przyjaciela słowami: „Całe jego życie to jeden wątek miłości bliźniego…” To właśnie dzięki świadectwom ks. Gieburowskiego znamy wiele szczegółów dotyczących ostatnich miesięcy życia przyszłego błogosławionego. Zachowało się stosunkowo niewiele osobistych zapisków proboszcza z Górki Duchownej. Z jego wspomnień, mowy pogrzebowej i świadectw współczesnych wynika, że w Edmundzie Bojanowskim szczególnie podziwiał: niezwykłą dobroć i miłość bliźniego, wiarę, pokorę, troskę o lud wiejski, pobożność maryjną, pogodę ducha w cierpieniu i poddanie się woli Bożej. Ks. Gieburowski odszedł do wieczności 19.09.1891 r. i został pochowany w Górce Duchownej.

Przewijanie do góry