Ks. HIERONIM KAJSIEWICZ (7.12.1812- 23.02.1873)
Ks. PIOTR SEMENENKO (29 czerwca 1814- 18 listopada 1886)
Ks. Hieronim Kajsiewicz urodził się w Słowikach nad Niemnem (powiat mariampolski). Brał udział w powstaniu listopadowym. Współzałożyciel Zgromadzenia Zmartwychwstania Pańskiego w Rzymie (1842), jego przełożony (1845-1847 i 1855-1873), drugi w kolejności genarał zakonu, utalentowany kaznodzieja i pisarz religijny. Z Edmundem Bojanowskim zapoznał się przez Jana Koźmiana. Wymieniali się artykułami, Bojanowski umieszczał kazania ks. Kajsiewicza w „Pokłosiu”, i w „Przeglądzie Poznańskim”. Kazanie o Matce Bożej Bolesnej staraniem Edmunda było wydane i rozprowadzane wśród duchownych jako „cegiełka” na dochód dla sierot. Patrząc na ich relacje, z całą pewnością można stwierdzić, że było to pokrewieństwo ducha i piękna przyjaźń.
Zarówno Kajsiewicz, jak i Bojanowski odznaczali się bezgranicznym oddaniem sprawie polskiej. Hieronim (zwany niekiedy „drugim Skargą” ze względu na swoje kaznodziejstwo) bardzo cenił Bojanowskiego za jego prostotę, pokorę i pragmatyzm w niesieniu miłosierdzia. Ich relacja to cenny przykład owocnej współpracy między kapłanem zakonnym a świeckim katolikiem.
Ks. Piotr Semenenko urodził się w 1814 w Dzięciołowie (obwód białostocki). Współzałożyciel i generał zmartwychwstańców, filozof i teolog, pisarz ascetyczny, publicysta, uczestnik powstania listopadowego, potem emigrant polityczny, znany kaznodzieja i autor wielu prac. Wraz z Hieronimem Kajsiewiczem współpracownik Bojanowskiego.
Zalecana przez ks. Piotra „cotygodniowa spowiedź i przystępowanie Służebniczek do Komunii św. miała pociągać za sobą parafian” Tego zbawiennego wpływu i skutku spodziewał się z Ochronek o. Semeneko w liście do Bojanowskiego. Częsta spowiedź i komunia św. w jego nauczaniu była źródłem odrodzenia duchowego nie tylko dla sióstr, ale za ich przykładem całego ludu.
WSPÓŁPRACA W TWORZENIU REGUŁY ZGROMADZENIA
Gdy Edmund Bojanowski zakładał Zgromadzenie Sióstr Służebniczek, potrzebował wsparcia i doświadczonych teologów, aby ukształtować regułę zakonną odpowiadającą potrzebom Kościoła. W tym właśnie procesie aktywnie pomagali mu zmartwychwstańcy: o. Hieronim Kajsiewicz oraz o. Piotr Semenenko.
Przyjaźń z księżmi zmartwychwstańcami owocowała kapłańskim wsparciem w prawnym ukonstytuowaniu reguły dla młodziutkiego Zgromadzenia w Rzymie. Fakt, że świecki mężczyzna zakłada Zgromadzenie żeńskie u zmartwychwstańców nie budziło oporu. O. Kajsiewicz określa Edmunda jako „przełożonego jeneralnego” nowego Zgromadzenia, co świadczy o wielkim szacunku i zaufaniu. Byli przekonani, że przez Bojanowskiego działa Bóg. Doskonale rozumieli, że służba ochroniarek jest potrzebna, by kształtować dzieci w duchu wartości religijnych, moralnych i patriotycznych opartych na tradycji polskiej wsi.
OPRACOWANIE REGUŁY
Bojanowski w lutym 1855 r. wraz z Janem Koźmianem układa „główne punkta – przyszłej ustawy” ochronek. Koźmian pośredniczy w dostarczeniu ich do Rzymu, do księży zmartwychwstańców, którzy mieli ją uzupełnić i odesłać. Ks. Kajsiewicz wspierał Bojanowskiego swoją radą i dbał o to, by dzieło miało solidne fundamenty duchowe i aprobatę Stolicy Apostolskiej. Regułkę „prześlicznie napisaną po polsku i łacinie” Bojanowski otrzymał w maju 1855 r.
Zjadłszy obiad, panie odjechały, a my z Koźmianem ułożyliśmy główne punkta przyszłej ustawy dla Bractwa Ochroniarek, którym nadałem nazwę Służebnic Najświętszej Panny. Projekt ten do ustaw prześle zaraz Koźmian do Rzymu Księżom Zmartwychwstańcom, aby jako obeznańsi w tej rzeczy za zasiągnieniem rady właściwej w tym względzie Kongregacji w Rzymie, uzupełnili projekt do reguły i takową nadesłali nam zaraz po Wielkiejnocy. We wszystkich prawie punktach zgadza się z mojem zdaniem Koźmian. (Dz. 24.02.1855)
Z MIŁOŚCI DO SAKRAMENTU KAPŁAŃSTWA
Obaj księża zmartwychwstańcy wspierali starania Bojanowskiego w dążeniu do kapłaństwa. Tak pisze Bojanowski do ks. Kajsiewicza w liście z 16.02.1871r.:
Dziś udaję się do Przewielebnego Ojca z uniżoną prośbą o łaskawą pomoc i pośrednictwo Czuję się niegodnym urzędu kapłańskiego i obawiam się, aby niedostateczne moje wiadomości tak w teologii, jak w języku łacińskim nie były mi do niego przeszkodą. Pragnę jednak tego urzędu, bo serce moje go pragnęło od lat młodości, a znajomi i przyjaciele moi, do których liczę Przewielebnego Ojca, i Przewielebnego ojca Semenenko, dodawali mi śmiałości zachęcaniem i pobudzaniem do kapłaństwa.
Edmund Bojanowski znając wartość Eucharystii, kochając swoje siostry chciał im „choć po jednej mszy odprawić”. Później nieco inaczej sprofilowało się to pragnienie, chciał: „Ofiarą mszy św. przeprosić Boga za swoje grzechy”. Dopiero na łożu śmierci zrozumiał, że Bóg chciał go w stanie świeckim zachować.
KU ZMARTWYCHWSTANIU SERC I NARODU
Relacja Edmunda Bojanowskiego z księżmi Semenenką i Kajsiewiczem opierała się na wzajemnym szacunku, zrozumieniu. Współpraca była zgodna i owocna, ponieważ przyświecał im jeden cel: odrodzenia Narodu przez wierne trwanie przy Chrystusie. Według teologii Zmartwychwstańców – Zmartwychwstanie duchowe narodu miało prowadzić do Zmartwychwstania ku Niepodległości. Dlatego centralnym miejscem w duchowości Służebniczek stawiali Eucharystię, adorację, częstą Komunią św. oraz traktowanie swej pracy jako służby Chrystusowi w biednym.
POWSTANIE ZGROMADZENIA W DUCHU PRACY ORGANICZNEJ
Klęska powstania listopadowego wywołała głęboką dezorganizację społeczną i załamanie morale wśród tysięcy polskich uchodźców w Paryżu. Bogdan Jański trafnie zdiagnozował, że kolejne zrywy zbrojne są skazane na niepowodzenie bez uprzedniego przygotowania kadr i odbudowy fundamentów społecznych. W 1836 roku wdrożył on w życie program praktycznej pracy u podstaw, otwierając w Paryżu pierwszy dom wspólnotowy. Placówka ta działała jak nowoczesny ośrodek resocjalizacyjny i samokształceniowy, gdzie zamiast pustych haseł politycznych postawiono na dyscyplinę, edukację oraz odbudowę etosu pracy. Jański skupił wokół siebie elitę intelektualną, przekonując ich, że odzyskanie niepodległości wymaga długofalowej, mrówczej pracy nad podniesieniem poziomu moralnego i kulturowego całego społeczeństwa. Formacja ta stała się instytucjonalnym fundamentem pod przyszłe struktury zakonne.
WYJŚCIE Z KATAKUMB
WIELKANOC 1842 ROKU Formalne zwieńczenie tych wieloletnich przygotowań organizacyjnych nastąpiło 27 marca 1842 roku w Rzymie. Zejście siedmiu członków wspólnoty do Katakumb św. Sebastiana nie było jedynie aktem religijnym, ale przede wszystkim złożeniem deklaracji programowej i prawnym usankcjonowaniem nowej instytucji. Odprawiona przez świeżo wyświęconego o. Piotra Semenenkę Msza św. oraz złożone przez Hieronima Kajsiewicza i towarzyszy śluby zakonne stanowiły oficjalne zawiązanie Zgromadzenia Zmartwychwstańców. Przyjęcie tej nazwy definiowało ich strategiczny cel działania: systematyczne, organiczne odradzanie struktur społecznych od najniższych szczebli. Wyjście z katakumb w rzymski poranek symbolizowało przejście od fazy tajnych, podziemnych dyskusji do jawnej, zorganizowanej działalności edukacyjnej, duszpasterskiej i społecznej, która miała stanowić realne narzędzie odbudowy przyszłego państwa.







