Na weselu...
Na weselu...

II Niedziela zwykła

Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli ...

 

LECTIO – CZYTAJ UWAŻNIE! J 2 1-11


W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: «Nie mają wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie». Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Ci więc zanieśli. Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory». Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

 

MEDITATIO – ROZWAŻ PRZECZYTANE SŁOWO!


Kana Galilejska, wesele i pierwszy cud… A jednocześnie w opowiadaniu tym zawarta jest ogromna głębia, pytania i decyzje. Jezus rozpoczął swoja publiczną działalność, powołał pierwszych uczniów, ale do tej pory nie uczynił jeszcze żadnego znaku, nie objawił swojej Boskiej mocy. I teraz Maryja zauważa, że nie ma wina i nie robiąc zamieszania dyskretnie informuje o tym Syna. Pytanie Jezusa: „Czy to moja lub twoja sprawa?” można by zadać inaczej. A mianowicie: „Matko czy chcesz tego, co Ja?”. A co to znaczy? Znaczy to, że Jezus pyta Matkę czy także Jej wolą jest to, by rozpoczął swoją drogę ku męce, śmierci i zmartwychwstaniu. Jezus wie bowiem, że jeśli dokona tego cudu to będzie to wejście na drogę prowadzącą do Jerozolimy. Jezus rozeznaje co jest wolą Ojca podejmuje to w wielkim zaufaniu. Maryja nie wie co zrobi Jezus, ponieważ nie otrzymała jasnej odpowiedzi, ale ufa Synowi i wie, że cokolwiek On zrobi będzie to najlepsze. I właśnie dlatego poleca sługom zrobić wszystko, cokolwiek powie Jezus. I oni robią, choć było to polecenie nielogiczne. Po co bowiem napełniać ogromne stągwie wodą. Zauważmy jednak, że słudzy nie dyskutują, nie poddają w wątpliwość słów Jezusa, ale wypełniają Jego prośbę i to w obfitości – aż po brzegi. Dzięki takiej postawie jako pierwsi stają się świadkami cudu. Pytajmy dziś siebie:
- Jak ja na co dzień rozeznaję wolę Bożą?
- Czy bez szemrania wypełniam to, do czego zaprasza mnie Pan?
- Na ile dostrzegam potrzeby innych i staram się je zaspokoić?

 

ORATIO – MÓDL SIĘ


Maryjo, ucz mnie zawsze wypełniać wolę Twojego Syna. Weź mnie w opiekę i zawsze prowadź do Jezusa. Amen.

 

ACTIO – WPROWADZAJ SŁOWO W CZYN!


Staraj się zawsze i we wszystkim wypełniać wolę Bożą będąc dokładnym i hojnym w wypełnianiu swoich obowiązków.

 


s.M. Damiana Szmidt