Testament Ojca
Testament Ojca

W sierpniu br. przeżywamy 150. rocznicę odejscia do wieczności naszego Ojca Edmunda Bojanowskiego. Jego życie na ziemi to "to jeden wątek miłości". Zatrzymajmy się nad słowami Jego Testamentu.

 

TESTAMENT OJCA…. I….. DUŻO PYTAŃ ??????????? Testament Ojca… ostatnia Jego wola… prośba i zachęta, a może nakaz? Siostry moje kochajcie się i kochajcie się /…/ a reszty Duch Święty nauczy was… Co to jest miłość? Co znaczy kochać? A co ma znaczyć owa „reszta”, jakiej ma nauczyć nas Duch Święty?

 

Testament mojego i twojego, Droga Siostro, Ojca jest zapisany w sercach naszych, bo Duch Święty rozlewa miłość w sercu każdej z nas. Bóg jest Miłością. On daje miłość, daje Siebie. Czy korzystając z wielorakich darów Miłości, doświadczam w swoim codziennym życiu Jego bliskości, Jego miłowania? Z Niego bowiem, z BOGA czerpał miłość i dobroć nasz kochany Ojciec Założyciel. W swoim codziennym życiu, dzień po dniu wzrastał w łasce, w miłości miłosiernej, dobroci i serdeczności. Stawał się „serdecznie dobrym człowiekiem”. Co znaczy być dobrym? Kto jest dobry? Co znaczy być serdecznym? Serdecznie dobrym?

 

Testament Ojca… Siostry moje kochajcie się i kochajcie się… Piękne i wzniosłe słowa… Prawda? A życie codzienne? Kochać? Kogo? Jak? Kiedy? Gdzie? Siostry kochajcie się. Serdecznie… Zawsze… Wszędzie…

 

Testament Ojca… piękne słowa, a codzienne życie? Co znaczy kochać? Wszystko nam powiedziałaś kochany Ojcze. /…/z miłością Chrystusową ogarniając wszystkie, jedna o drugiej dobrze myśleć i ze zbudowaniem mówić powinna; jedna drugiej w rozmowach wzajemnych powinna okazywać miłość i uprzejmość; słów cierpkich i przykrych nie używać; jedna drugą w usługach uprzedzać… jedna drugiej z pokorą ustępować; jedna drugiej ciężary znosić… jedna drugą z roztropnością upominać… Tak postępując w tej miłości do doskonałości dążyć będą. Czy to takie proste? Chyba nie, ale możliwe, pewnie tak?

 

Testament Ojca…/…/ Reszty Duch Święty nauczy was. Jeśli nie ma miłości, więc? Nie będzie też żadnej reszty… logiczne! … prawda? Co wtedy? O, tak wtedy jestem ja, moje ego, miłość własna, wokół mnie… dla mnie… egoizm… przygnębienie…niezadowolenie… ponurość… czasem ucieczka w chorobę…bycie dla siebie…Reszty Duch Święty nauczy was! Życia modlitwy… życia ofiary i poświęcenia… otwierania się na potrzeby innych….oddawania swojego czasu… prawdziwego apostołowania… radosnego oddawania siebie Bogu i ludziom. Stawania się darem dla innych. JEST MIŁOŚĆ! BÓG JEST MIŁOŚCIĄ! DUCH ŚWIĘTY – MIŁOŚĆ I DAR nieustannie rozlewa w naszych sercach – w Twoim kochana Siostro i w moim – miłość i dobroć, serdeczność i cierpliwość, uprzejmość i łaskawość, radość i pokój, cichość i wierność. Wierzysz w to? Tak! To niech zniknie już lęk, niezadowolenie, narzekanie, niepokój, waśnie i spory! ON CIĘ KOCHA… mnie też, tak samo jak Ciebie… więc? Usiądźmy razem jak siostry i porozmawiajmy… co sądzisz o tym?

 

Siostry moje kochajcie się i kochajcie się /…/ reszty Duch Święty nauczy was.

 


Powyższe fragment rozważań autorstwa siostry M. Mieczysławy Pyśkiewicz, służebniczki dębickiej, niech będzie dla każdej i każdego z nas okazją do zatrzymania i… postawienia sobie pytań o Miłość. Rozważanie w całości w najbliższym numerze Ancilla.